Trekking po dzikiej stronie


Trekking w Parku Krugera

Ciąg dalszy ze strony: piesze safari

Safari pieszo odbywać się mogą w różnych formach, z których każda ma inne możliwości. Omówię je poniżej:

1. Krótki spacer wokół pojazdu

Może to być krótka wędrówka od samochodu, kiedy chcemy zobaczyć coś ciekawego z bliska. To zwykle przechadzka od dziesięciu minut do pół godziny i może być korzystna z kilku powodów: po pierwsze, krótkie spacery dają turystom alternatywny sposób obserwacji zwierząt. Wyobraźmy sobie na przykład, jadąc do wodopoju, zatrzymać się obok wody i oglądać hipopotamy. Możliwe jest zejście z samochodu jakieś 300m od oczka wodnego, podążanie śladami hipopotamów zostawionymi ostatniej nocy, czując ziemisty zapach ich odchodów rozrzuconych wokół. Można zbliżyć się do wody przez busz,słuchać głośnego wybuch aerozolu z gigantycznego nosa. Daje to inne odczucie, pomimo że widzisz hipopotamy z dużej odległości między zaroślami, ale skoro jesteś na piechotę, jest bardziej zachwycające. Kiedy miniesz krzaki żeby uzyskać lepszy widok, głowy hipopotamów zwracają się na ciebie. Stoisz tak oko w oko z tymi niebezpiecznymi bestiami i słyszysz ich imponujące odgłosy. Zasadniczo masz widzisz te same zwierzęta, ale masz zupełnie inne doświadczenie. Niektóre zwierzęta, takie jak żyrafa mogą być zupełnie zrelaksowane w obecności ludzi, przechodzisz obok, kiedy żyrafy spokojnie obgryzają wierzchołki kolczastych krzewów. Dopiero wtedy docenisz, ich wielkość. Miałem świetne doświadczenie w Tswalu Kalahari kiedy mieliśmy szczęście do wykrycia mrównika. Zamiast oglądać go z Land Rovera, poszliśmy za nim na piechotę i ukryliśmy się za kopcem termitów. Z wiatrem wiejącym w naszym kierunku, mrównik szedł prosto na nas, kopał dziury w czerwonym piasku, zaledwie kilka metrów dalej. Przygoda, która nigdy nie była by możliwa, gdybyśmy nie byli na piechotę. Po drugie, jest to na piechotę możesz dostać się do odległych kryjówek, do których nie masz dostępu z pojazdu z powodu ukształtowania terenu i sieci dróg. W Londolozi są dwa takie ulubione: pierwszym jest mały wodospad (rzadkość w Sand River), który wpada do ciemnego i głębokiego basenu. Piaszczysta plaża i zwarty szpaler olbrzymich drzew hebanowych uniemożliwia dojazd samochodem. Drugie miejsce to starożytna skała, gdzie urodziły się i wychowały całe pokolenia lwów, ze szczytu można obserwować wschód słońca, wtedy czujesz się jam na scenie filmu Król Lew

2. Późno-poranne piesze safari

Większość kempingów i lodgy oferuje pieszą wycieczkę z doświadczonym tropicielem. Może to zwiększyć twoje szanse na oglądanie i fotografowanie zwierząt. W czasie spaceru może już być gorąco i zwierzęta są zazwyczaj znacznie mniej aktywne. Chodzimy w najbliższej okolicy, gdzie zazwyczaj jest duży ruch samochodów o tej porze dnia. Chciałbym tylko doradzić, aby zrobić z tego typu spacer, jeśli to twoja jedyna szansa na piesze safari, albo jeśli lubisz chodzić i traktujesz to jako poranne ćwiczenie.

3. Safari o wschodzie słońca

Świt to najlepszy czas do chodzenia: atmosfera jest elektryczna i twoje zmysły pracują ciężko. Powietrze jest chłodne, wilgotne i gęste, wzmacniając dźwięki i zapachy z buszu. Niektóre z drapieżniki nocne są nadal aktywne: hieny, likaony. Lwy ogłaszają swoje terytorium rykiem. Kiedy światło zaczyna przedzierać się przez busz, można oglądać z bliska rozkładanie się kwiatów. Na gałęziach zobaczysz budzące się małpy, mgła unosi od rzeki, świerszcze już ucichły ale słyszysz cały chór tysięcy ptaków. Proponuję aby poświęcić cały ranek na spacer przez trzy lub cztery godziny przed śniadaniem.

4. Śledzenie potencjalnie niebezpiecznych zwierząt (PDA)

Kolejne niedoceniane safari to nauka tropienia większych zwierząt i drapieżników. Na ziemi jest wiele tropów pozostawianych przez zwierzęta przez cały czas, doświadczony tropiciel może spędzić godzinę obserwacji powierzchni kilku metrów kwadratowych. Na tym drzewie Tamboti są ślady pazurów lamparta. Tutaj puchacz wylądował, polując na myszy. Tam jaskółki dziobem zbierały błoto na budowę gniazda. Zamierzeniem tych pieszych wędrówek jest tropienie słonia, nosorożca czarnego i białego, stad lwów i bawołów. Chociaż jest możliwe że niektórych obszarach prawdopodobnie natkniesz się niektóre z tych zwierząt bez tropienia ich, to ten rodzaj chodzenia różni się tym, że nacisk stawiany jest znalezienie zwierząt po tropach lub innych znakach jakie pozostawiają po sobie. Będziesz polegał głównie na obserwacjach i umiejętnościach swoich przewodników. Tego typu safari może być przeżyciem, bez względu na to czy znaleźliśmy zwierzęta czy nie. Jeśli natknęliśmy się na potencjalnie niebezpieczne zwierzęta, należy dążyć aby zobaczyć je w sposób, który nie zagraża ani jednej ze stron, i pozostawić je w spokoju.

3) Szlaki Piesze

Szlaki piesze różnią się od safari tym, że całe dni i noce poświęcamy całkowicie, zanurzając się w naturze, w całkowitym oderwaniu od cywilizacji (jedynie telefon satelitarny). Pierwsze szlaki piesze założone zostały w 1959 roku przez młodego Natal Parks Board rangera Iaan Playera i jego mentora Magqubu Ntombela i od tej pory ich popularność stale rośnie. W Południowej Afryce szlaki takie znajdują się tylko w kilku parkach narodowych i w większych rezerwatach. Szlaki te są kwintesencją afrykańskiego doświadczenia, łącząc zalety wszystkich wspomnianych do tej pory rodzajów safari. Zobaczysz więc malownicze miejsca widokowe, ukryte skarby natury, owady, kwiaty, umiejętności przetrwania w buszu, niebezpieczne zwierzęta i tradycyjne używanie roślin. W ciągu dnia podziwiasz dziewiczy charakter terenu, który nie jest zniszczony działalnością człowieka. Wieczory spędzasz wokół ogniska, dzieląc się historiami i budując silne poczucie wspólnoty. Możesz usłyszeć słonie pasące się obok twojego namiotu, lub dźwięki pobliskiego lamparta. Jest to sposób na ponowne pobudzenie naturalnych instynktów, twoich zmysłów i duszy. Kilkudniowe szlaki piesze są z pewnością najlepszą i najtańszą formą poznawania afrykańskiego buszu. Czy udział w takim safari jest niebezpieczne?

Przed wyjściem musisz podpisać dokument że całą odpowiedzialność bierzesz na siebie. I chociaż większość tych pieszych safari kończy się bez żadnych incydentów, powinniśmy zachować ostrożność podczas chodzenia. Stwierdzenie że chodzenie na terenach zamieszkałych przez Wielką Piątkę jest bezpieczne byłoby mydleniem oczu. Jednak dobry argument dowodzący bezpieczeństwa to fakt, że większość zwierząt stara się unikać spotkania z człowiekiem. Ich instynkt nakazuje traktować nas jako potencjalnych drapieżników. Ale są wyjątki oczywiście, i co roku trafiają się wypadki, nawet podczas jazdy samochodem terenowym. Największymi czynnikami przyczyniającymi się do wypadków jest brak doświadczenia, nieadekwatne szkolenie, brawura i samozadowolenie, ale czasami też zwykły pech. Nie ważne jak doświadczony jest przewodnik, jak dobrze wyszkoleni i ostrożni są turyści, w buszu może wiele się zdarzyć. Nasuwa się pytanie, Czy to jest etyczne, świadomie wprowadzić ludzi na terytorium drapieżników, uzbrojony w karabin i ewentualnie zagrozić życiu po obu stronach?

Moja odpowiedź na to trudne pytanie będzie w sposób następujący: ilość przypadków śmiertelnych które występują jest nikła w porównaniu do niebezpieczeństwa w wielkich miastach. Wielu ekspertów jest zdania że ruch uliczny i przestępczość stwarza większe zagrożenie niż dzikie zwierzęta. Przebudzenie instynktów, które może wystąpić, zwłaszcza u ludzi, którzy całe ich życie mieszkali w mieście lub w części świata gdzie bezdroża dawno zniknęły. Chodzenie może ponownie ustanowić związek z naturą. Wielu gości są tak poruszeni spacerowym doświadczenie, że nie tylko powracają do RPA rok po roku, a wraz z ich wkładem chronimy naturę. Weź również pod uwagę że nie wymaga się żadnych dróg, nie ma pojazdów, nie ma kabli elektrycznych, nie ma hałasu i nie pozostawiamy dwutlenku węgla. Ten minimalny wpływ nie jest możliwy w konwencjonalnej turystyce.