Wielka migracja sardynek
Podczas zimy RPA w przybrzeżnych wodach ma miejsce jeden z najbardziej spektakularnych zjawisk natury. Miliony sardynek, podążających za zimnym prądem morskim. Kiedy tylko powstaną sprzyjające warunki, w środku zimy odgrywa się niezwykłe przedstawienie. Miliony sardynek podążających za zimnym prądem morskim wpływają w tą okolicę i wpływają w śmiertelną pułapkę. Ogromne ławice, ciągnące się niekiedy kilometrami, są łatwym łupem dla drapieżników. Ściągają one tu tysiącami, na największe połowy jakie zna natura. Wybrzeża Południowej Afryki opływają wody dwóch oceanów. Od zachodu chłodne wody Atlantyku, a od wschodu, ciepłe wody Oceanu Indyjskiego.
Zdarza się czasami, że zimny prąd z Atlantyku przepływa tuż przy wybrzeżu RPA, docierając aż do prowincji Kwa Zulu Natal. Ten malowniczy zakątek RPA zamieszkały jest przez plemiona Zulusów, żyjących na uboczu wielkiego świata. Z lotu ptaka, najłatwiej jest dostrzec płynące tuż pod powierzchnią ławice sardynek. Kiedy temperatura wody jest zbyt wysoka, ryby trzymają się znacznie głębiej. Migrując na wschód sardynki rozpoczynają swoją podróż w okolicach Przylądka Dobrej Nadziei. 150 km od Kapsztadu poranne słońce ogrzewa skaliste brzegi wyspy Dyer. Żyje tutaj, licząca tysiące osobników kolonia fok. Przyciągają one największe drapieżniki, czyli żarłacze białe, zwane ludojadami. Wody wokół wyspy Dyer itnieje jedno z 3 miejsc na świecie, gdzie organizuje się komercyjne nurkowania z żarłaczami białymi. Są to najdoskonalsze drapieżniki morskie, jakie stworzyła natura.
Miliony lat ewolucji doprowadziły do perfekcji jego zdolności łowieckie. Pierwszym sygnałem że migracja sardynek jest niedaleko, są ogromne ławice delfinów. Patrolują one przybrzeżne wody w poszukiwaniu pożywienia. Szacuje się, że w czasie migracji sardynek, przypływa tutaj nawet 5000 delfinów. Grupują się one w ławice liczące po kilkaset osobników. Tak zorganizowane, niecierpliwie przeszukują przybrzeżne wody prowincji Kwa Zulu Natal. Stada głuptaków, do drugi, obok delfinów sygnał, że sardynki się zbliżają. Ptaki muszą pokonać setki kilometrów z regionów lęgowych na południowym wybrzeżu Afryki. Temperatura wody utrzymuje się w granicach 22 stopni, to o 2 albo 3 stopnie za dużo. Pomimo, że wielkie polowanie jeszcze nie rozpoczęło się, pod wodą gromadzą się kolejne drapieżniki. Żarłacze miedziane zjawiają się jako pierwsze. Dołączają do nich żarłacze jedwabiste, czarnoskóre, czarnopłetwe oraz pojedyncze osobniki tawrosza piaskowego. Wszyscy podążają za delfinami, które zawsze rozpoczynają polowanie. Oprócz drapieżników zjawiają się również dostojne wieloryby, one jednak nie uczestniczą w polowaniu. W tym czasie migrują na północ, w cieplejsze wody Oceanu Indyjskiego.
Zatoka Sodwana znajduje się przy granicy RPA z Mozambikiem i uważana jest za prawdziwy skarb podwodnego świata. To tutaj przybywamy w poszukiwaniu ławic sardynek. Panują tutaj całkiem inne warunki. Ciepłe wody niesione przez prądem Igielnym stwarzają warunki do rozwoju fauny i flory charakterystycznej dla stref tropikalnych. Taki bogaty ekosystem funkcjonuje też dzięki temu że rejon Sodwana jest rezerwatem przyrody. Od roku 1950 znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Rafy w okolicy Sodwana są najdalej na południe wysuniętymi na Ziemi. Szacuje się, że żyje tu ponad 1100 gatunków podwodnej fauny i flory. Wreszcie niż przynosi zimną wodę z rejonów Arktyki. Na taką pogodę czekały wszystkie drapieżniki. Niska temperatura wody oceanicznej wywabiła z głębi miliony sardynek.
Ogromne ławice ciągną się kilometrami, tuż pod powierzchnią wody. Najinteligentniejsze ze wszystkich drapieżników – delfiny rozpoczynają polowanie. Atakując w doskonale zorganizowanej grupie atakują masę sardynek, i starają się z niej oddzielić mniejszą ławicę. Koordynacja działań wśród delfinów jest zaskakująco skuteczna. Po kilku zmasowanych atakach, od głównego tłumu odłącza się ławica sardynek. Pozbawione przewodnictwa, zaczynają krążyć w miejscu, tworząc tak zwaną kulistą przynętę. Strategia delfinów na tym się nie kończy, atakują dalej, starając się skierować sardynki jak najbliżej powierzchni. Sardynki złapane w pułapkę między powierzchnią wody i drapieżnikami, ratują się robiąc gwałtowne uniki. Ławica pulsuje, co chwila pęczniejąc i zwijając ponownie w nierównej walce. Z delfinami łączą się kolejne drapieżniki. Przygotowana przez delfiny uczta zdecydowanie ułatwia zadanie rekinom. Tej chwili oczekiwały od kilku dni. Głuptaki, nurkując z ogromną prędkością, potrafią zanurkować nawet do 10 m. W tej zaciętej walce pozostają niezauważone. W każdej innej sytuacji, padły by ofiarą.