Kolmanskop - trochę historii
Przy okazji pobytu w Lüderitz, warto jest wygospodarować jeden dzień na odwiedzenie Miasta Duchów
W roku 1908 Zacharias Lewala robotnik pracujący przy budowie torów kolejowych wykopał mały, błyszczący kamień. Jego menadżer, August Stauch od razu rozpoznał ten kamień jako diament. We wczesnych latach August Stauch był 30-letnim Niemcem z problemami zdrowotnymi. W 1907 roku, pracując jako geodeta dla firmy kolejowej, doświadczył poważnego ataku astmy. W tamtych czasach uważano, że taka choroba wymaga ciepłego i suchego klimatu, a ponieważ firma kolejowa wykonywała prace kontraktowe na linii między Luderitz i Keetmanshoop w Niemieckiej Afryce Południowo-Zachodniej, Stauch został tam przeniesiony.
Został oddelegowany na stację Grasplatz, około 15 km na wschód od Luderitz, gdzie pracował jako inspektor kolejowy. Wraz z zespołem robotników musiał utrzymywać linię kolejową na odcinku 5 km po obu stronach stacji, oczyszczając ją z piasku i gruzu. Przy silnym wietrze była to monotonna praca na pełen etat w odludnym miejscu. Aby zapewnić sobie rozrywkę, zainteresował się geologią tego obszaru i nagradzał robotników, jeśli przynosili mu przyciągające wzrok kamienie do jego kolekcji. Tak więc, gdy mężczyzna o imieniu Zacharias Lewala podniósł błyszczący kamień w kwietniu 1908 roku, zabrał go prosto do Staucha. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Stauch od razu wiedział, że jest to diament. W ciągu trzech miesięcy przed ogłoszeniem tej informacji zarejestrował kilka roszczeń w promieniu 10 km wokół Grasplatz.
Było to sprytne posunięcie, które uczyniło go niewiarygodnie bogatym. Wkrótce pojawili się poszukiwacze fortuny i miasto zaczęło rozrastać się. Diamentowa gorączka przyniosła pieniądze, siłę roboczą i umiejętności. Aby zaspokoić potrzeby budowlane szybko rozwijającego się przemysłu, zakład przetwórczy pierwszej kopalni został zaprojektowany tak, aby produkować również 10 tys. cegieł dziennie, wykonanych z nadwyżki żwiru diamentowego. Cała aktywność na południu szybko przyciągnęła uwagę Windhoek. We wrześniu 1908 r., zaledwie sześć miesięcy po tym, jak Zacharias Lewala wydobył pierwszy diament, niemiecki rząd kolonialny ogłosił, że obszar o szerokości 100 km pas wybrzeża od ujścia rzeki Oranje do zatoki Walvis jako Sperrgebiet - obszar zakazany
lub strefę zamkniętą
.
Prywatne poszukiwania były zabronione i tylko Deutsche Diamanten-Gesellschaft, spółka zależna państwowego Deutsche Kolonialgesellschaft (DKG), mogła handlować diamentami. Diamenty odkryto również później na południe od Kolmanskop w Elizabeth Bay, Pomona i Bogenfels. Rozwinęły się tam mniejsze miasta górnicze, z Kolmanskop jako główną siedzibą. Według legendy obszar ten był tak bogaty w diamenty, że można je było po prostu podnieść. Tak właśnie wydobywano
pierwsze diamenty - robotnicy musieli formować długie rzędy i czołgać się przez piasek na brzuchu, aby ręcznie zbierać diamenty. Później zaczęto używać maszyn do kopania głębiej, a z Luderitz zbudowano wąskotorową linię kolejową do transportu diamentowego żwiru w wagonach ciągniętych przez muły. W ciągu pierwszych siedmiu lat po odkryciu pierwszego diamentu w 1908 r. z tego obszaru wydobyto ponad 5 milionów karatów diamentów.
Stauch stał się bardzo szybko milionerem, a dzięki rozpoczętym przez niego poszukiwaniom powstało na pustyni miasteczko górnicze ze wszelkimi wygodami cywilizacyjnymi, nazwane później Kolmanskop. Miasteczko to szczyciło się ogromnymi willami, miało teatr, kasyno, szpital z pierwszym w południowej Afryce urządzeniem do prześwietleń rentgenowskich.
Zdjęcia rentgenowskie nie były jednak robione przy złamanych rękach czy nogach w kopalni. Rentgen miał tutaj dużo ważniejsze zastosowanie, czyli sprawdzanie, czy podejrzani górnicy nie połknęli diamentu.
Gołębie pocztowe zakazane są do dzisiaj w Oranjemund, szkoda, że tylko tutaj. W RPA, w miasteczkach górniczych populacja gołębi pocztowych bardzo szybko się powiększa. Nie muszę chyba wyjaśniać dlaczego?
W latach dwudziestych XX wieku zamieszkiwało Kolmanskop do 300 poszukiwaczy diamentów i ich 40 dzieci, oraz 800 lokalnych Owambo używanych do pracy w kopalni. Szacuje się, że wydobyto tutaj ponad 6 milionów karatów diamentów.