Taniec Trzcin w Eswatini


Umhlanga- Taniec Trzcin

Relacja z uroczystości w Eswatini

Widok tysięcy młodych kobiet i dziewcząt w Eswatini, ubranych w tradycyjne stroje jest inspirujący i nieco surrealistyczny. Ich stroje są minimalistyczne: krótkie spódniczki z koralików, tęczowe chusty ozdobione pomponami i frędzlami i niewiele więcej. Dziewczęta śpiewając i tańcząc, idą w kierunku rezydencji Królowej Matki. Rytmiczne tupanie ich stóp i brzęczenie bransolet na kostkach nóg kostek wibruje w powietrzu. Ich energia jest gigantyczna i zaraźliwa. Taniec trzcin zwany w Afryce Południowej Umhlanga, przesiąknięty jest tradycją i historią. Jego początki sięgają lat 40. kiedy to tańczyły starsze kobiety. Dziś służy jako rytuał przejścia dla młodych kobiet i sposób na uhonorowanie Królowej Matki i rodziny królewskiej Swazi. Ceremonia obejmuje ścisłe protokoły i zwyczaje oraz odzwierciedla głęboki szacunek dla tradycji i kultury ludu Swazi.

Zbliżając się do pałacu królewskiego, widzimy około 40 tys. półnagich, śpiewających dziewcząt, z których każda niesie wiązkę niedawno ściętej trzciny. Umhlanga to ośmiodniowa uroczystość, ale najciekawsze punkty imprezy zaczynają się naprawdę dziać od dnia szóstego. Jest wczesne popołudnie, a kobiety i dziewczęta określane jako imbali czyli kwiat, stoją w około 200 grupach zwanych pułkami, po jednym z każdego wodzostwa Swazi. Tylko bezdzietne, niezamężne dziewczęta, mogą uczestniczyć. Dziewczęta w wieku od 5 do 25 lat masowo czekają na swoją kolej, aby zaprezentować trzciny dla Indlovukazi, tytuł z grubsza odpowiadający Królowej Matce, ale którego dosłowne tłumaczenie to Wielka Słonica. Trzciny są używane do naprawy ogrodzenia z trzciny wokół rezydencji Indlovukazi i mówi się, że symbolizują hołd, ochronę i jedność narodu. Współczesna ceremonia jest połączeniem starego i nowego, przeszłości i teraźniejszości. W tradycyjnym stroju makijaż, wypielęgnowane paznokcie, sploty i przedłużanie włosów są technicznie zabronione, choć niektóre ignorują tę zasadę, a nawet robią sobie zdjęcia. Koleżeństwo jest namacalne, jest śmiech i żartobliwe przekomarzanie się.

Naszyjniki i grzechoczące kostki, mini spódniczki zwane indlamu i szarfy umgaco. Kolorowe frędzle i wełniane pompony na szarfach mają symboliczne znaczenie, w zależności od wieku dziewczyny i tego, czy jest zaręczona, czy nie, podobnie jak pióra turaka rdzawego (Gallirex porphyreolophus). Turak to narodowy ptak Eswatini, którego pióra często stosowane są jako ozdoba włosów. Moim zdaniem nie są to autentyczne pióra, bo turaki są pod ochroną. Suazi wierzą, że pióra te przynoszą szczęście, odpędzają złe duchy i chronią przed chorobami lub krzywdą. Niektóre dziewczęta noszą gwizdek, a wiele z nich ma przy sobie duże noże, których wcześniej używały do karczowania trzciny. Noże te symbolizują dziewictwo dziewcząt. Kostiumy różnią się nieco w zależności od statusu społecznego, a dziewczęta z rodziny królewskiej noszą bardziej wyszukane stroje niż inne.

To było kilka pracowitych dni i wiele z nich wygląda na wyczerpane, kiedy idą w kierunku podium, w swoim pułku i maszerując na stadion, każda grupa śpiewa własną piosenkę. Dziewczęta spędziły pierwsze cztery dni festiwalu na ścinaniu i zbieraniu trzciny. Nacisk na tradycję jest oczywisty. Starsze uczestniczki uczą młode dziewczęta, dla wielu z nich był to pierwszy raz, jak prawidłowo ciąć i nosić trzciny plus śpiewy i tańce. Dziewczęta w wieku 14 lat i starsze czasami musiały iść nawet 30 km do trzcinowisk, podczas gdy te w wieku od 8 do 13 lat szły tylko 5 km.

Absolutny monarcha na tańcu trzcin

Ścinają trzcinę na terenie całego Eswatini, czasem nawet tak dalek jak Mozambik. Po ścięciu plotą sznurek z trawy i wiążą od 10 do 20 trzcin w wiązkę przed powrotem do Ludzidzini Royal Village. Po czterech dniach ciężkiej pracy i niewątpliwie braku snu, dzień piąty jest dniem odpoczynku i przygotowań do końcowych uroczystości. Dziewczęta wykorzystują ten dzień do umycia się i dokonania ostatecznych poprawek włosów i kostiumów. W powietrzu unosi się atmosfera bajecznej imprezy i oczekiwania na coś wyjątkowego.

Szóstego dnia udają się pod rezydencję królewską na dwa dni celebracji, a w miarę zbliżania się ostatnich dni ich podekscytowanie rośnie. Jadąc w kierunku pałacu królewskiego, ostrożnie unikają bezpańskich kóz, bydła, psów i tłumów zmierzających na uroczystości. Eswatini nagle staje się rojem kolorowej aktywności. Kilku moich towarzyszy podróży w autobusie nie jest odpowiednio ubranych, co denerwuje kierowcę. Biorąc pod uwagę, że imbali maszerują, śpiewają i tańczą z gołymi piersiami, można by pomyśleć, że strój obserwatorów jest swobodny, ale tak nie jest. Obowiązuje ścisły dress code. Kobiety muszą nosić spódnice lub sukienki, a mężczyźni muszą ubierać tradycyjny sarong lub długie spodnie. W ostatniej chwili zatrzymujemy się, aby kupić tradycyjny sarong zwany emahiya. Do wyboru są dwie wersje: pierwsza z flagą Eswatini, a druga z portretem króla Mswati III. Pięćdziesiąt lilangeni (12 zł) wydaje się niewielką ceną do zapłacenia, a gdy skończymy zakupy i wszyscy przestrzegają zasad ubioru. Wchodzimy na trybunę na placu defilad i nic nie przygotowało mnie na skalę widowiska, którego będziemy świadkami. Kolumna za kolumną dziewcząt przesuwa się po paradzie niczym ogromne, jęczące stonogi, z których każda rozpływa się w pulsującej masie ciał.

Fascynujące zanurzenie w dźwięku i kolorze, gdy dziewczęta tupią, śpiewają i kołyszą w zgodnym rytmie, z nożami w jednej ręce, tarczami w drugiej, grzechotaniem kostek, nagą skórą i olśniewającymi kostiumami zlewającymi się w żywy, śpiewający kalejdoskop. Wojownicy ubrani w zwierzęce skóry i trzymający w rękach radełka i tarcze eskortują dziewczęta, surowo wykonując swoje obowiązki. Z drugiej strony imbali są uśmiechnięte. To największe święto w Eswatini i one są zdeterminowane, by godnie czcić tradycję. Wydarzeniu przewodniczy król i królowa matka, a widok króla ubranego w tradycyjne regalia i przemawiającego do tłumów przypomina o roli monarchii w kulturze Suazi. Przemówienie króla, wygłoszone w siSwati, spotyka się z wiwatami i oklaskami, a gdy wkracza w tłum, a za nim jego wojownicy, aby dokonać inspekcji pułków, uroczystości dobiegają końca. Pozostaje tylko, aby król nakazał ubój 20-25 krów następnego dnia, a każda dziewczyna zbierze kawałek mięsa do domu. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że jeden festiwal może zawierać w sobie tak wiele kulturowej esencji kraju, dopóki nie wziąłem udziału w Tańcu Trzciny. Umhlanga to nie tylko marsz, taniec czy śpiew, to potwierdzenie wartości kulturowych, żywy pokaz ducha społeczności, sposób na zachowanie wiedzy kulturowej i przekazanie jej przyszłym pokoleniom oraz żywy, oddychający wyraz tożsamości Swazi. Gdy festiwal dobiegł końca, wszystkie widoki, dźwięki i doświadczenia połączyły się w niezapomniane wspomnienie. Reed Dance ukazuje piękno dziedzictwa narodowego oraz ciepło i odporność jego mieszkańców.

Jak planować wyjazd

Taniec Trzciny lub Umhlanga zwykle odbywa się w ostatnim tygodniu sierpnia lub pierwszym tygodniu września. W 2024 roku główne dni festiwalu przypadły na 1 i 2 września.

Nie ma zbyt wielu przygotowań dla odwiedzających - specjalna trybuna pomieści odwiedzających dygnitarzy - ale przyjedź do Ludzidzini i podążaj za tłumami (dzień 7 jest najżywszym dniem). Policja wskaże ci, gdzie się udać i gdzie zaparkować.

Noclegi W Eswatini

Jest wiele miejsc, w których można się zatrzymać. Kraj jest tak mały, że można zatrzymać się praktycznie wszędzie i nadal dotrzeć na Taniec Trzciny, ale kilka opcji do wypróbowania to Mogi Boutique Hotel, Mantenga Lodge i THE Royal Villas.

Moralny aspekt

Filmy Reed Dance zostały kiedyś sklasyfikowane przez YouTube jako treści z ograniczeniami wiekowymi, co rozgniewało użytkowników, którzy je przesłali. Należał do nich Lazi Dlamini, szef TV Yabantu, firmy zajmującej się produkcją wideo online, której celem jest tworzenie treści, które chronią, zachowują i przywracają afrykańskie wartości. Współpracując z ponad 200 grupami kulturowymi, Lazi zorganizował serię protestów przeciwko Google, aby zmusić ich do ponownego przemyślenia swojego stanowiska. YouTube przeprosił i zezwolił na wyświetlanie autentycznych afrykańskich tradycyjnych filmów. Według przedstawiciela firmy, zniesiono ograniczenia, ponieważ polityka Google nie polega na ograniczaniu nagości w takich przypadkach, w których jest ona kulturowo lub tradycyjnie odpowiednia.

Facebook i Instagram zabraniają udostępniania ujawniających zdjęć z Tańca Trzciny, a organizatorzy festiwalu ograniczyli również dziennikarzy podczas ceremonii, nakładając ścisłe kontrole akredytacyjne, aby, jak mówi rzecznik prowincji Mandla Msibi, chronić dziewczęta przed wykorzystywaniem. Nie wszystkie aspekty Tańca Trzcin są pozbawione kontrowersji. Festiwal, zakorzeniony w tradycji czystości i dziewictwa, spotkał się z krytyką. Rodziny, które nie wysyłają swoich córek, otrzymują grzywny, a warunki dla uczestników mogą być trudne, szczególnie dla tych, którzy nie są przyzwyczajeni do trudnych warunków. Tradycyjnie król wybiera nową żonę spośród tancerek, choć ostatni raz zrobił to w 2013 roku. (Król Mswati III ma podobno 15 żon i 35 dzieci). Z mojego doświadczenia z Tańcem Trzcin wynika, że wszystkie dziewczyny, z którymi rozmawiałam, były podekscytowane tym wydarzeniem i dały się porwać emocjom. Większość z nich była tam po raz trzeci lub czwarty.