Płaskowyż Waterberg - Namibia


Waterberg w Namibii

Park Waterberg Plateu wznosi się w odległości 260 km od stolicy Namibii - Windhoek w kierunku północnym.

Płaskowyż Waterberg wznosi się dumnie z otaczających równin niczym olbrzymia dłoń. Jak sugeruje nazwa, jest bogaty w wodę. Woda deszczowa filtrowana jest przez skały piaskowca i wypływa w niższych partiach w postaci życiodajnych strumieni. Jest to głównym powodem, dlaczego miejsce to przyciąga zarówno ludzi jak i zwierzęta. Legendarny wódz ludu Herero, Kambazembi był w stanie utrzymać tutaj stado bydła liczące 40 tysięcy sztuk, zanim jego szczep został brutalnie wypędzony przez Niemców w 1904 roku. Kiedy pojawiliśmy się na kempingu, przywitał nas menadżer, Jan van der Merve.

Waterberg jest popularnym miejscem odpoczynku dla turystów jadących w kierunku innych atrakcji turystycznych Namibii, ale Jan jest zdania że warto jest tutaj pozostać kilka dni dłużej żeby w pełni to docenić. Zasugerował się nawet osobiście przedstawić kilka miejsc jako dowód. "Zapomnij Etoszę, zwiedzaj Waterberg", powiedział Jan.

Po szybkim prysznicu pojedziemy z Janem na szczyt płaskowyżu na podziwianie zachodu słońca. "Uważajcie na pawiany, mogą one wybijać szyby i otwierać okna w naszych domkach kempingowych. Waterberg słynie ze złośliwych pawianów", ostrzegł nas Jan przed wyjazdem. Znany też jest ze względu na węże, występuje tutaj 23 gatunków węży, wliczając mambę czarną.

Żona Jana, Anza jest zawsze wołana kiedy któryś z turystów zobaczy węża w publicznych prysznicach. "Jest to rezerwat przyrody, dlatego łapię je wypuszczam w buszu", powiedziała nam Anza. Spotyka się tutaj dużo więcej zwierząt, antylopy madoqua pasą się często na terenie kempingu, stałymi bywalcami są mangusty pręgowane. Można spotkać tutaj około 200 gatunków ptaków, w tym unikalne Papugi Ruppella (Poicephalus rueppellii) i Sępy Przylądkowe. Około 15.30 wyjechaliśmy z Janem otwartym samochodem 4X4. Miał on problemy z zamknięciem drzwi, z powodu ogromnego wgniecenia powstałego w wyniku ataku nosorożca.

Turyści nie mają prawa jechać własnymi samochodami na szczyt Płaskowyżu Waterberg - skały piaskowca o wysokości 200 m na wysokości 1800 m n. p. m. Jest to sanktuarium gdzie wychowuje się wiele chronionych zwierząt takich jak antylopa szabloroga, antylopa końska, nosorożec czarny i bawół afrykański. Jeśli chcesz odwiedzić to miejsce, musisz zapisać się na safari organizowane przez Namibia Wildlife Resorts. W cenie wycieczki są kanapki - wieczorem i śniadanie rano. Nie spodziewaj się zobaczyć wiele zwierząt, pomimo że często spotykane są nosorożce białe i czarne. Raczej traktuj to jako wycieczka panoramiczna, pozwalająca na podziwianie unikalnego środowiska. Na szczycie jest dużo chłodniej, a widoki na równiny sprawiają że czujesz się bardzo mały. Zobaczyliśmy antylopy końskie i bawoły biegnące drogą, ale atrakcją dnia był prawdziwy, afrykański zachód słońca ze szczekającymi gekonami. Jest tam także restauracja dla sępów przylądkowych, jedyne tego rodzaju miejsce w Namibii, ale musisz się dowiedzieć, kiedy planowane jest dokarmianie.

Waterberg jest sanktuarium pełnym pokoju, ale ponad 100 lat temu był miejscem krwawej bitwy prowadzącej do całkowitego zniszczenia ludności Herero. W dniu 11 sierpnia 1904 roku, około 2000 żołnierzy niemieckich pod dowództwem generała Lothar van Trotha walczyło przeciw buntowi ludności Herero dowodzonej przez Samuela Maherero. Obie strony walczyły zaciekle, było wielu zabitych po obu stronach, jednak na koniec Niemcy zdołali zdobyć strategiczne punkty z wodą pitną. Herero nie mieli wyjścia, musieli uciekać z ich bydłem przez pustynię Omaheke, w kierunku Bechuanaland (dzisiejsza Botswana) żeby prosić Brytyjczyków o pomoc. Z powodu trudnych warunków, większość zmarła po drodze. Dobrze utrzymany cmentarz, obok bramy wjazdowej, gdzie niemieccy żołnierze są pogrzebani w cieniu Waterbergu, to jedyny pomnik przypominający tą straszną bitwę w historii Namibii.