Każda pora roku ma swoje atrakcje, przy bramie jest wystawa kwitnących roślin, jako zapowiedź czego możesz się spodziewać.
Kwitną drzewa, takie jak white stinkwood (Celtis Africana), river bushwillow (Combretum erythrophyllum) i lavender tree (Heteropyxis natalensis).
Na świat przychodzą orły czarne, rób zdjęcia nektarników na kwitnących aloesach. Zobacz krantz aloes (Aloe mutabilis) na klifach, obok wodospadu.
Polecamy przejście szlakiem pieszym Witwatersrand Flower Walk z pięknie kwitnącymi snake lilly (Scadoxus puniceus). Kwitnie też drzewo koralowe i wild pear (Dombeya rotundifolia).
Ogród wygląda uroczo pod koniec wiosny i w lecie, kiedy zakwita większość krzewów. Pajawia się wiele wędrownych ptaków. Kiedy pada możesz siedzieć w restauracji, później zobacz wodospad, wypełniony spływającą z gór wodą deszczową.
Możliwe że wkrótce będzie można powiedzieć że Walter Sisulu Botanical Garden jest prawdziwym rezerwatem. Rozpatrywane jest siedmiokrotne powiększenie powierzchni tego pięknego ogrodu botanicznego, z 275 ha do 2000 ha. Rezerwat graniczył by wtedy z Kolebką Ludzkości w Muldersdrift.
Objęcie ochroną tak wielkiego terytorium na obrzeżach Johannesburga ucieszy najbardziej miłośników pary orłów czarnych (Aquila verreauxii). Co roku odwiedzający ogród botaniczny wypatrują czy Emoyeni (na wietrze) i Thulane (nieśmiała) mają już pisklęta. Endemiczne orchidee mogą uniknąć kradzieży przez bez żadnych skrupułów kolekcjonerów roślin. 21 sztuk tych orchidei rośnie na planowanym ujęciem pod ochronę terenie. Odkryto je ponownie parę lat temu, od czasu kiedy ostatni raz widziane były w 1954 roku.
Wcześniej zwany Witwatersrand Botanical Garden, nazwa ogrodu botanicznego została zmieniona w 2004 na cześć zmarłego już wiceprezydenta ANC. Ogród jest rodzajem zoo dla roślin, głównym założeniem jest promocja niezwykle bogatej różnorodności botanicznej RPA. Dla porównania, Australia ma powierzchnię 4 razy większą niż RPA i liczy około 19 tysięcy gatunków roślin, w RPA występuje 21 tysięcy. Możesz tutaj poznać wiele interesujących gatunków, podczas spaceru uliczkami ogrodu, będziesz dumny tak samo jak pracownicy. Każdy klomb podpisany jest nazwiskiem osoby opiekującej się.
Upewnij się że masz ze sobą prowiant i coś do picia. Zielone trawniki i rozłożyste drzewa zapraszają do pikniku. Ważne żeby nie śmiecić, na terenie parku nie ma śmietników, żeby nie kusić zwierząt i pszczół, dlatego wszystkie odpadki musisz zabrać ze sobą. Nie dozwolone są gry w piłkę, żeby nie niszczyć roślin. Zostaw napoje alkoholowe i wyposażenie do grilla w domu. Jeśli chcesz spalić trochę kalorii po pikniku, warto wspiąć się wzdłuż krawędzi klifu, 3 kilometrowym szlakiem JCI Trail wiodącym do najwyższego punktu ogrodu. Po drodze możesz czytać tablice wyjaśniające budowę geologiczną tego terenu. Zobaczysz dobrze oznaczoną granicę rozdzielającą rzeki płynące do oceanów Atlantyckiego i Indyjskiego. Ścieżka pnie się stromo, przez wiele skalistych zboczy, jednak ta 2 godzinna trasa warta jest wylanego potu. Alternatywnie przejdź łatwiejszym Fern Walk, obok restauracji lub Witwatersrand Flower Walk.
Ludzie zaczęli odwiedzać wodospad pod koniec XIX wieku. Możliwy był dojazd pociągiem do stacji Witpoortjie. Jednym ze stałych bywalców był Charles Bosman, który opisał wodospad w książce "A Cask of Jerepigo". Wodospad Witpoortjie ma 70 m wysokości, woda spada w dół trzema stopniami. Gniazdo czarnych orłów Emoyeni i Thulane jest na stromej skale po lewej stronie wodospadu.
Kryjówka do podglądania ptaków jest często niedoceniana. Weź ze sobą lornetkę i odwiedź Sasol Dam and Wetland. Około 220 gatunków ptaków przyciąga różnorodna flora, otwarte sawanny, lasy i skaliste ostępy. Dużo czasu spędza tutaj fotograf, Heinrich van den Berg, wiele wspaniałych zdjęć zrobionych było w tych luksusowych warunkach, z ławeczkami i dachem nad głową. Interesującym, ale trudnym wyśledzenia ptakiem jest jeden z siedmiu gatunków kukułek.
Powolne dryfowanie balonem przez chłodne poranne powietrze ma w sobie niezapomniany, magiczny urok. Wyobraź sobie, malownicze afrykańskie krajobrazy w kolorach wschodzącego słońca podziwiane z balonu, podobnie jak w powieściach Juliusza Verne. Loty balonami na gorące powietrze organizowane są przez rodzinny biznes Bill Harrops Original Balloon Safaris. Uznani oni są za najstarsze i najlepiej zorganizowane balonowe linie lotnicze w kraju. Posiadają oni kilka lotniczych nagród za zachowanie bezpieczeństwa. Loty odbywają się nad doliną rzeki Magalies (Magalies River Valley) chlubiącej się z idealnymi warunkami atmosferycznymi dla lotów balonem. Dostępne są balony tak małe jak dwu osobowa aż do 18 osobowych (największe balony na świecie). Wszystkie loty prowadzone są bardzo wcześnie rano, trwają około godzinę. W cenę wliczona jest herbata przy wschodzie słońca, picie szampana w czasie lotu i śniadanie w stylu wiejskim.
Dokładne miejsce podane jest przy rezerwacji. Baza znajduje się przy Magalies River Valey, około 8 km od zapory Hartbeespoort na trasie R560 w kierunku Skeerpoort. Około 50 minut z Johannesburga.
Widok na centrum rozrywki i kasyno, Emprerors Palace w Johannesburgu