Afryka Niezbędnik


Kapelusz na safariTak jak wszędzie w gorącym klimacie, najlepiej ubierać się w lekką i przewiewną odzież bawełnianą. Poza tym trzeba mieć zawsze przy sobie sweter lub kurtkę - gdy zapragniesz zrobić zdjęcia kolorowych zachodów słońca, temperatura może szybko się obniżać, pamiętaj o dużych amplitudach temperatur.

Jeśli jesteś uzależniony od słońca albo chcesz pochwalić się znajomym brązową opalenizną - nie stosuj nic, ale pamiętaj, że w ten sposób twoja skóra starzeje się bardzo szybko.

Wskazane jest noszenie bawełnianych koszul z długimi rękawami lub lekkiej kurtki. Od niedawna dostępne są w Polsce koszule zrobione specjalnie na safari. Wykonane są z materiału Nosilife, zapewniającego skuteczność aż do 90% w ochronie przed komarami.Koszula z materiału Nosilife Materiał Nosilife dzięki swoim właściwościom bakteriobójczym łagodzi infekcje i zmniejsza zapach potu oraz chroni przed przed szkodliwymi promieniami UV. Cena koszul z Nosilife wynosi około 200 PLN. Nie zapomnij o kapeluszu z szerokim rondem i dobrej jakości okularach przeciwsłonecznych. Ubiór ten musi być uzupełniony hojnym stosowaniem kremu przeciwsłonecznego albo mleczka do opalania. Pamiętaj, że afrykańskie słońce emituje duże ilości szkodliwych dla tkanki skórnej promieni ultrafioletowych. Krem do opalania stosuj nawet w pozornie chłodny i mglisty dzień. Regularnie jesteśmy świadkami, kiedy przybywający turyści są bladzi z pięknie teksturowaną cerą, a kiedy odjeżdżają - ich skóra jest spalona, pełna pęcherzyków.

Kremy przeciwsłoneczne

Kiedy przebywasz na słońcu w temperaturze ponad 30°C zaleca się smarowanie kremem przeciwsłonecznym co 2 godziny. Zalecany jest krem z filtrem - co najmniej SPF 30 lub więcej.

Wkładaj nakrycia głowy, które zakryją skutecznie głowę, twarz, szyję i uszy, najlepiej kapelusz.

Postaraj się o okulary przeciwsłoneczne z filtrem polaryzacyjnym i UV.

Nie opalaj się długo na plaży.

Środek na owady - co najmniej 50 DEET - w połączeniu z tabletkami na malarię oczywiście.

Zapasowe baterie i duża karta pamięci do aparatu.

Uwaga na słońce

Słońce w RPA jest bardzo niebezpieczne, prawdopodobnie ze względu na ubytki w dziurze ozonowej, chociaż mnie wydaje się że bardziej prawdopodobne że winę ponosi wielkie wzniesienie nad poziom morza. Johannesburg leży na wysokości prawie 1800 m n. p. m., dzięki temu mamy tutaj chłodny powiew wiatru i nie zdajemy sobie sprawę z ilości promieni ultrafioletowych, które przechodzą z łatwością przez rozrzedzoną atmosferę. W RPA szybko wzrasta ilość przypadków raka skóry, pobiliśmy już Australię, do tej pory będącą na pierwszym miejscu. Słońce Republiki Południowej Afryki potrafi przerobić jabłka na węgielki przez zaledwie godzinkę. Po godzinnym spacerze i obiedzie w restauracji pod gołym niebem zaraz po przylocie z Polski możecie być spaleni na czerwono. Słońce dosięga też skóry głowy, powoduje że nasze uszy i nosy stają się bordowe jak u klauna. Nawet w czasie jazdy samochodem, jeśli otworzymy okno i wystawimy łokieć, nie dziwmy się że nabawimy się oparzeń. Słońce nie tylko zepsuje nam pierwsze dni wakacji ale może wywołać długotrwałe uszkodzenie skóry.

Afrykański Niezbędnik

Lista wyposażenia jakie potrzebujesz jeśli samodzielnie organizujesz kemping