Słone jezioro, pangoliny w Namibii?


Pomóżmy Pangolinom

Dalsza część artykułu ze strony:

Pangoliny są terytorialne, żerują zwykle na terenie o powierzchni od 10 do 24 km² w zależności od wielkości osobnika. Małe zwierzęta pokrywają mniejszy zakres terytorialny. Na Lowveld w RPA i w Zimbabwe, samce żerują na zdecydowanie większym bo 4 do 5 razy większym terytorium niż samice. Natomiast na Kalahari terytoria samic i samców nie różnią się znacznie. Łuskowce nie wydają sygnałów, ale emitują regularne parskanie podczas żerowania. Są również głośne podczas chodzenia z powodu ocierania się łusek. Pangoliny zaliczane są do zwierząt zagrożonych. Powodów malejącej populacji jest wiele. Szamani używają części pangolinów do sporządzania magicznych mikstur zwanych w Południowej Afryce – muti. Łuski pangolinów pełnią funkcję ozdób podczas tradycyjnych ceremonii, spożywane jest również mięso.

Niepokojącym problemem jest gwałtowny wzrost przypadków konfiskaty pangolinów przez służby celne pochodzących z nielegalnego handlu w całej Afryce. W latach 2011-2013, szacuje się że na świecie sprzedano od 89000 do 178000 pangolinów. Były sprzedawane na całym świecie, większość przeznaczonych do Azji. W latach 2010 i 2013 aż 71 łuskowców zostało skonfiskowanych w RPA. To jest ogromny, aż 2400% wzrost w ciągu ostatnich pięciu lat i ma tendencję wzrostową. Ze względu nielegalnego charakteru tego handlu, trudno jest uzyskać dokładne dane, a podane liczby są niewątpliwie zaniżone. W RPA w szczególności zdarza się mnóstwo przypadkowych porażeń na zelektryfikowanych ogrodzeniach wznoszonych by zwierzęta nie wychodziły z rezerwatów. Pangoliny chodzą w pozycji pionowej, kiedy natkną się na druty elektryczne, instynktownie zwijają się w kłębek wokół drutu i w ten sposób są zabijane.

W oparciu o dostępne dane, szokujące 436-1 190 łuskowców zostaje porażonych prądem na ogrodzeniach gry w RPA każdego roku. Statystyki te są trwożącym problemem, powodującym zagrożenie dla gatunku. Ze względu na skalę zagrożenia, stwarzanego rzez zelektryfikowane ogrodzenia, African Pangolin Working Group (APWG) w porozumieniu z Tswalu Kalahari Reserve i innymi prywatnymi rezerwatami prowadzi badania w celu znalezienia rozwiązania tego zagrożenia. Poziom lokalnego i międzynarodowego handlu są również monitorowane w sposób ciągły. APWG we współpracy z National Zoological Gardens of South Africa, University of the Free State i Tshwane University of Technology podjęli badania w celu określenia przydatności poszczególnych regionów geograficznych do zasiedlenia przez skonfiskowane pangoliny.

Okresowe słone jezioro w Parku Etosha

Etosha, salt pans
Słynna Etosha Pan czyli "miejsce, gdzie woda jest sucha", ogromne słone jezioro, które zajmuje powierzchnię ok. 4800 km², ma dlugość mniej więcej 120 km i szerokość 50 km. W porze deszczowej zasilane jest wodą przez okresowe rzeki Ekuma i Oshigambo. Wówczas można tu ujrzeć wielotysięczne stada flamingów. Jezioro często odwiedzają dzikie zwierzęta w poszukiwaniu wody i pokarmu. Na pewno wytropimy tutaj tak zwaną "Wielką Czwórkę Afryki" – lwa, lamparta, słonia i nosorożca czarnego.

Na pierwszym planie wielka biała plama – sucha woda jak nazywają ten region tubylcy. Wyboisty pas o długości około kilometra prowadzi do miejsca nazwanego obrazowo patelnią. Co widać? Właściwie nic. Nic jest wielkie, białe i lśniące i tak jak w przypadku Namibu ma swoisty magiczny urok. Wedle legendy, patelnia wypełnia się łzami kobiety, która płacze po śmierci dziecka. Naukowe wytłumaczenie jest pozbawione emocji. Z fragmentu zakola pozostało jezioro, z czasem wyschło, pozostała po nim gigantyczna niecka. Obrazy jak z innej planety, daleko na horyzoncie kolejna zagadka. Zwierzęta zbłądziły aż tak daleko, a może znowu fatamorgana? Ostatni rzut oka na słone jezioro i wracamy na sawannę. Z równiny wyrastają tu i ówdzie imponujące termitiery.