Pierwsza strona polska | Wersja angielska     Flaga angielska | Kontakt z nami

Rzeka Oranje, wycieczka kajakiem, relacja


Ze źródłem ukrytym głęboko w Górach Smoczych, rzeka Oranje płynie wzdłuż granicy RPA i Lesotho. Ponad 2 000 km długości rzeka (znana też pod nazwą Gariep) przepływa przez RPA, łącząc siły z rzeką Vaal na południowy zachód od Kimberley, kontynuuje w kierunku zachodnim w stronę Alexander Bay, Oranjemund w południowej Namibii i wpada do zimnego Oceanu Atlantyckiego. Końcowe 700 km jej długiej podróży jest niewątpliwie najbardziej spektakularne, kiedy powolny nurt rzeki przeciska się przez spieczone słońcem piaski Kalahari i suche, zniewalająco piękne okolice pustyni Namib. Łatwo dostępny odcinek rzeki poniżej przejścia granicznego Vioolsdrif-Noordoewer, gdzie rzeka Oranje stanowi międzynarodową granicę ponownie, tym razem między regionem Karas w Namibii i Północną Prowincją Przylądkową w RPA, cieszy się największym uznaniem miłośników spływów wodnych.


Miłośnicy adrenaliny mają szansę cieszyć się jednym z najbardziej przygodowych wczasów jakie ma do zaoferowania RPA, jako że w rzece Oranje nie występują krokodyle. Oranje rzeźbi sobie drogę przez odległą pustynię regionu Ai-!Ais/Richtersveld Transfrontier Conservation Area. Z początkiem przy kempingu Provenance, zaledwie 13 km od małego miasteczka Noordoewer po stronie Namibii, entuzjaści kajakarstwa mogą wybrać spływy trwające od jednego do ośmiu dni, chociaż standardowa, cztero-dniowa trasa do Aussenkehr jest zdecydowanie najbardziej popularna. Istnieje wiele dobrych powodów żeby zostać dłużej w Provenance, chociażby przytulne Cabanas na chłodne noce pustynne z klimatyzacją i wentylatorem sufitowym zdolnym do złagodzenia letnich upałów, a także luksusowy apartament dla nowożeńców i zielone trawniki na polu kempingowym, baza Felix Unite to prawdziwa oaza w środku namibijskiej pustyni.


W pełni zaopatrzony sklep, bankomat, internet, kawiarnia, bar przy basenie, nie wspominając o zapierających dech w piersiach widokach z klifu i restauracji. Obóz Provenance jest bujnym, zielonym rajem obok ospałej, życiodajnej rzeki. Po kilku dniach relaksu i aklimatyzacji do bardziej swobodnego tempa życia w południowej Namibii, nasz zespół, niedoświadczony, ale entuzjastyczny w końcu oderwał się od sielankowej bazy i wyruszył na planowaną, sześciodniową przygodę do zapamiętania do końca życia. Podróż jednak, nie zaczęła się tak jak to było planowane. Zaledwie po godzinie nadszedł silny przeciwny wiatr, który pchał kajaki z powrotem jak tylko przestaliśmy wiosłować.


Wiatr nasilił się przez południe, nadeszły ciężkie chmury z zimnym deszczem. Nasi doświadczeni przewodnicy, Siyabonga “Siya” Mashaba i Howard “Bonny” Bezuidenhout, szybko zorientowali się naciskanie nie ma sensu, zarządzili wczesny postój i zasugerowali rozbicie obozu naprzeciwko niewinnie wyglądającego Deadmans Rapid. (Zdobył taką przerażająco brzmiącą nazwę po znalezieniu ciała lokalnego rybaka podczas powodzi w 1988 roku, które tutaj miały miejsce.)


Czytaj Dalej: Kajakiem przez Oranje